W tym tygodniu na ul. Marii Konopnickiej powinny się wreszcie zapalić latarnie uliczne – te nowe, LED-owe, dużo jaśniejsze niż poprzednie. Zakończenie przebudowy przeciągnie się jednak o kilka tygodni. Urząd Miejski w Złotoryi podpisał aneks do umowy z wykonawcą, gdyż podczas inwestycji pojawiły się nieprzewidziane wcześniej przeszkody.
Przebudowa, która zaczęła się w maju tego roku, pierwotnie miała mieć swój finał 5 października. Jeszcze przed końcem wakacji było jednak wiadomo, że ten termin będzie trudny do utrzymania. Teren, w którym prowadzona jest inwestycja, okazał się bardzo wymagający, przede wszystkim ze względu na duże zagęszczenie kabli i rur biegnących pod powierzchnią, pozostałości historycznej zabudowy oraz ograniczoną przestrzeń, w której mogły operować maszyny budowlane (niektóre prace trzeba było prowadzić ręcznie).
Brzemienne w skutkach okazało się zdarzenie z 20 lipca, które miało miejsce na wysokości budynku nr 16 (czyli w zasadzie już na skrzyżowaniu z ul. Bohaterów Getta Warszawskiego). Podczas robót ziemnych przy nowej kanalizacji deszczowej koparki natrafiły na starą piwnicę, która znajdowała się na głębokości ok. 2 i pół metra pod powierzchnią jezdni oraz wystawała daleko poza bryłę kamienicy (aż 4 i pół metra!). Piwnicy (na zdjęciu na dole), liczącej ok. 20 m kw., nie było w ewidencji gruntów i budynków, nie została więc ujęta w dokumentacji przygotowanej przez projektanta. Doszło do częściowego zawalenia kolebkowego sklepienia. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Do akcji wkroczyli archeolog i wojewódzki konserwator zabytków. Ten ostatni uznał piwnicę za „autentycznego świadka historycznego dziedzictwa kulturowego” i zalecił jej odbudowanie oraz zachowanie „w celu ochrony wartości historycznych i naukowych zabytkowego ośrodka miasta Złotoryja”. Na początku września powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wydał decyzję nakazującą magistratowi odtworzenie pomieszczenia piwnicznego – z zachowaniem pierwotnych parametrów i z użyciem oryginalnych materiałów z piaskowca.
Odbudowanie sklepienia, z uwagi na wymogi technologiczne, zajęło kolejne kilka tygodni. Wykonawca zastosował m.in. płytę odciążającą z wodoszczelnego betonu, która ma zabezpieczyć przed przenoszeniem na piwnicę drgań z jezdni i chronić ją przed przenikaniem wilgoci. Te prace podniosły koszty przebudowy ulicy o 25 tys. zł.
Po tych problemach na budowie wykonawca poprosił o przesunięcie terminu zakończenia inwestycji. Ratusz przychylił się do wniosku PTB i wyznaczył nową datę – 16 listopada. Biorąc jednak pod uwagę stan zaawansowania robót, finału przebudowy ul. Konopnickiej możemy się spodziewać raczej na koniec bieżącego miesiąca.
Do zrobienia jest jeszcze sporo, choć trzeba przyznać, że w ostatnim czasie droga prowadząca do targowiska zaczęła nabierać kształtów. W najbliższych dniach wykonawca planuje dokończyć krawężniki w miejscu, w którym doszło do zawalenia sklepienia piwnicy, oraz nawierzchnię chodników. Gotowe są instalacje podziemne, więc po ułożeniu ścieków przykrawężnikowych z kostki granitowej i regulacji studni będzie można przystąpić do asfaltowania jezdni. Przed brukarzami jeszcze wyniesienie w górę przejść dla pieszych przy skrzyżowaniu ulic Konopnickiej i Bohaterów Getta Warszawskiego, które otrzymają nawierzchnię z granitu. Sama krzyżówka również pójdzie wyżej i zostanie dostosowana do poziomu sąsiednich „zebr”.
PTB jest już także po montażu okablowania oraz fundamentów pod latarnie uliczne i te doświetlające przejścia dla pieszych. Wczoraj stanęły na nich słupy oświetleniowe. Jeszcze w tym tygodniu na Konopnickiej powinno się zatem zrobić jaśniej po zapadnięciu zmroku.
Inwestycja miejska ma kosztować ponad 4,2 mln zł. Blisko dwie trzecie jej kosztów pokryją środki, które miasto pozyskało z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
![]()













Filtry