Zginął złotoryjski motocyklista – policja apeluje o ostrożność
07-07-2021Data publikacji, 07-07-2021,Piotr MaasAutor, Piotr Maas,3947Ilość wyświetleń, 3947
Archiwum
W sobotę na drodze wojewódzkiej między Legnicą a Złotoryją doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Śmierć na miejscu poniósł młody motocyklista z naszego powiatu.
Z ustaleń funkcjonariuszy legnickiej drogówki wynika, że kierujący motocyklem 25-letni mieszkaniec powiatu złotoryjskiego wyjeżdżał ze stacji paliw w Wilczycach i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu osobowemu audi jadącemu w kierunku Legnicy. W wyniku zderzenia motocyklista poniósł śmierć na miejscu. Śledczy pod nadzorem prokuratora wyjaśniają wszystkie okoliczności tego wypadku.
– Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego, aby zawsze przestrzegali przepisów i poruszali się z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem. Niestety w przypadku osób poruszających się jednośladami zderzenie z pojazdem może zakończyć się ciężkimi obrażeniami ciała lub śmiercią. Dodatkowo pamiętajmy, że występujące opady deszczu oraz oślepiające słońce utrudniają poruszanie się po drogach – mówi sierż. szt. Dominika Kwakszys, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi.
Nie demonizuj i nie siej dezinformacji! Więcej dzieci zamordowano w szkołach prowadzonych przez kościół katolicki w Kanadzie niż było wszystkich odczynów poszczepiennych podczas epidemii covidu na całym świecie. Jak na razie jajogłowi naukowcy pokonali ospę, gruźlicę - więc i z koroną też sobie poradzą. Pewnie dlatego w Kanadzie ludność masowo się szczepi a jednocześnie pali kościoły i dewastuje pomniki JPII.
Nie masz chyba na myśli preparatu medycznego, którym się szczypiecie bez opamiętania. A ubezpieczalnie wasze NOPy mają w d. I kto tu jest koronofoliarzem? Uraziłem pana kovidianina?
Stiw ma całkowitą rację - dobrze, że nie zabił przy okazji przysłowiowej rodziny jadącej nad morze. A płaskoziemców i antyszczepionkowców informuję, że to co się wydarzyło nazywa się doborem naturalnym i pisał już o tym Darwin w XIX wieku.
Wcale mnie to nie dziwi. Dobrze, że innym krzywdy nie zrobił. Wielu takich, bez wyobraźni. Bez znaczenia czy na motocyklu, czy za kierownicą samochodu. Mam za sobą wiele godzin za sterami różnych pojazdów, zdaję sobię sprawę, że są odcinki ( pod warunkiem, że zna się drogę ) gdzie bezpiecznie można jechać szybciej niż mówią o tym przepisy ale to co często odwalają niektórzy woła o pomstę do nieba. Idioci, inaczej tego nazwać nie potrafię.
Filtry