Prace przy pierwszym odcinku obwodnicy Złotoryi rozpoczęły się na dobre. Dziś samorządowcy wespół z drogowcami wbili pierwszą łopatę na budowie, symbolicznie inaugurując inwestycję, do której przygotowania trwały rekordowo długo. Przed kamerami zapewniali też, że na dwa kolejne fragmenty trasy mieszkańcy i kierowcy nie będą już musieli czekać kilkudziesięciu lat. Nową drogą buduje samorząd województwa dolnośląskiego. Samochody powinny nią pojechać najpóźniej za dwa i pół roku.
– To dzisiejsze symboliczne wbicie pierwszej łopaty na budowie to podsumowanie procesu, który trwał wiele lat. Wielu Złotoryjan, burmistrzów, radnych sejmiku, członków zarządu województwa zabiegało o to, żeby to zadanie mogło być na takim etapie, na jakim jest dzisiaj – przypomniał w czwartek podczas konferencji prasowej przy ul. Przemysłowej Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego. – Na początku kadencji zapowiedzieliśmy, że obwodnica Złotoryi będzie budowana i słowa dotrzymujemy. Jej pierwszy etap, czyli połączenie drogi wojewódzkiej 363 z ul. Przemysłową, staje się dziś faktem. Ruszamy z realizacją kluczowej inwestycji infrastrukturalnej, która wyprowadzi ruch tranzytowy z centrum miasta, poprawi bezpieczeństwo mieszkańców, otwierając jednocześnie nowe tereny pod inwestycje gospodarcze.
Docelowo Złotoryja otrzyma 8-kilometrową obwodnicę składającą się z trzech odcinków. Trasa pozwoli ominąć miasto od strony południowo-wschodniej.
– Zgodnie z obietnicą daną mieszkańcom rozpoczynają się prace przy najważniejszym i najtrudniejszym etapie obwodnicy Złotoryi, który ma na swojej drodze obiekty inżynieryjne. Bardzo się z tego cieszę, bo to inwestycja, na którą mieszkańcy tego subregionu czekali naprawdę długo. Moje koleżanka Jadwiga Szeląg podkreśla przy każdej okazji, że zabiegała o nią w sejmiku przez 16 lat – podkreśla Jarosław Rabczenko, członek zarządu województwa dolnośląskiego. – Przypomnę, że przed nami jeszcze dwa kolejne etapy. Zrobimy wszystko, żeby ta droga była domknięta, żeby w mieście było mniej spalin, a mieszkańcy mieli w końcu oddech, żeby ruch samochodowy, przede wszystkim ciężarowy, był sukcesywnie wyprowadzany poza Złotoryję, a żeby przedsiębiorcy ze strefy mieli dobry dojazd.
![]()
Mieszkańcom Złotoryi za cierpliwość, jaką wykazali w sprawie obwodnicy, podziękował Tymoteusz Myrda, radny sejmiku. – Gratuluję też zarządowi województwa determinacji, że tę inwestycję doprowadził w końcu do rozpoczęcia. Liczę, że teraz wszystko pójdzie już sprawnie i bezboleśnie – zaznaczył Inny radny sejmiku, Krzysztof Mróz, podkreślał z kolei, że rozwój takich miast jak Złotoryja jest możliwy tylko dzięki dobrej infrastrukturze. – Złotoryja ma dobre położenie, blisko autostrady. Aby się nie wyludniała, musi mieć mieszkania i miejsca pracy. A te są przyciągane przez dobre drogi. Myślę, że ta obwodnica to element, który przyciągnie nowych inwestorów i mieszkańców – uważa byłuy senator.
Przypomnijmy, że prace przy I etapie obwodnicy obejmą budowę trzech skrzyżowań (w tym dwóch rond), mostu nad Kaczawą, ciągu pieszo-rowerowego i pięciu przepustów z przejściami dla zwierząt.
– W imieniu mieszkańców miasta dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że dzisiaj możemy mówić o tym wielkim sukcesie, jakim jest rozpoczęcie prac budowlanych. Ale cieszę się też z deklaracji, które padają, że ten pierwszy etap jest tylko początkiem do połączenia z drogą na Jelenią Górę – mówił podczas czwartkowej konferencji burmistrz Paweł Kulig. – To droga, na którą mieszkańcy rzeczywiście czekali od dawna, ponieważ pomoże ona odciążyć historyczne centrum najstarszego miasta w Polsce, a także uruchomić grunty inwestycyjne. Mamy już uchwalony plan ogólny i tereny przygotowane na zagospodarowanie przez przedsiębiorców, potrzebujemy tylko tej drogi.
![]()
Co ciekawe, obwodnica miasta w ok. 80 proc. pobiegnie po terenie sąsiedniej gminy wiejskiej. – Tylko dobra współpraca urzędu marszałkowskiego i obu gmin, miejskiej i wiejskiej, pozwoliła na to, że procedury związane z tą inwestycją zostały doprowadzone do szczęśliwego końca. Dziękuję wszystkim matkom i ojcom tej obwodnicy za współdziałanie – powiedział Jan Tymczyszyn, wójt Złotoryi.
– Ta droga na pewno przyczyni się do rozwoju miasta, gminy i regionu, będzie też świetną alternatywną trasą dla turystów jadących w Karkonosze. Mam tylko nadzieję, że przygotowanie do realizacji jej kolejnych odcinków, które są w planach, potrwa o wiele krócej.
Są na to duże szanse, bo Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu, która jest inwestorem przy złotoryjskiej obwodnicy, uzyskała już decyzje środowiskowe niezbędne do realizacji pozostałych dwóch etapów. To ważny krok naprzód.
– W tej chwili najważniejsze jest sprawne dokończenie prac przy pierwszym etapie. Wykonawca ma na to 36 miesięcy od momentu podpisania umowy, zostało więc dwa i pół roku do przejazdu pierwszych samochodów. Widzimy się zatem w 2029 na otwarciu obwodnicy Złotoryi – zapowiada Mateusz Masłowski, dyrektor DSDiK.
Prace budowlane przy obwodnicy trwają od kilku tygodni. Drogowcy prowadzą je z dwóch stron: w rejonie Kozowa przygotują się do budowy mostu nad Kaczawą i drogą gminną do Rokitnicy, a na wysokości strefy ekonomicznej zajmują się korytowaniem terenu pod nową trasę wojewódzką, posuwając się w kierunku Kopacza. Inwestycję realizuje konsorcjum firm Himmel i Papesch z Opola oraz Przedsiębiorstwo Transportowo-Budowlane ze Złotoryi. Pierwszy odcinek obwodnicy ma kosztować ponad 43 mln zł.
![]()













Filtry