Złotoryjscy policjanci, podczas patrolowania ulicy Bolesława Krzywoustego, zwrócili uwagę na busa, w którym zauważyli niesprawne oświetlenie tylnej tablicy rejestracyjnej. Mundurowi postanowili zatrzymać pojazd do kontroli drogowej.
Funkcjonariusz zapytał kierującego, czy domyśla się, z jakiego powodu został zatrzymany.
Mężczyzna bez chwili zastanowienia przyznał, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że kierujący rzeczywiście nie posiadał wymaganych uprawnień.
– Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Policjanci zwrócili uwagę na jego zachowanie, które wskazywało, że może znajdować się pod wpływem alkoholu. Ich podejrzenia szybko się potwierdziły. Badanie wykazało 2,02 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany, a pojazd, którym kierował, trafił na parking strzeżony. Teraz 36-latek będzie musiał odpowiedzieć za dwa poważne naruszenia prawa. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego bez wymaganych uprawnień, za które grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna nie niższa niż 1500 złotych, a także zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat. Znacznie poważniejsze konsekwencje czekają go za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, zakaz prowadzenia pojazdów do 15 lat oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości do 60 tysięcy złotych. Z uwagi na stężenie alkoholu przekraczające 1,5 promila sprawa będzie również podlegała przepisom dotyczącym przepadku pojazdu, z wyjątkami przewidzianymi w ustawie – mówi mł. asp. Kamil Szpatowski, rzecznik prasowy KPP w Złotoryi.
fot. ze strony złotoryjskiej policji










Filtry