Po czterech latach Złotoryja ponownie stała się „centrum świata” dla pasjonatów poszukiwania złota. A tych, jak pokazał niedzielny korowód, jest całkiem sporo. – Mamy prawie 350 zawodników z osiemnastu reprezentacji narodowych, więc zrobiły nam się tutaj małe mistrzostwa globu – żartują ludzie z Polskiego Bractwa Kopaczy Złota. A parlamentarzyści są pod wrażeniem startu imprezy. – Złotoryja jest najpiękniejszym miastem w Polsce – zachwycają się.
Dziś zawodnicy z kilku kontynentów zaczynają w Złotoryi walkę o tytuły mistrzów Europy. Będą po raz pierwszy rywalizować, korzystając ze wszystkich udogodnień centrum płukania złota – minikompleksu, który wiosną tego roku uzupełnił infrastrukturę Złotej Areny. W niedzielę podczas otwarcia mistrzostw kompaktowy obiekt zaprezentował w pełni swoje zalety jako scena dla wydarzeń kulturalnych. Modułowy podest pod dachem w połączeniu z widownią na kilkaset miejsc sprawdził się doskonale, integrując zawodników z oficjelami i publicznością oraz zapewniając imprezie inaugurację na światowym poziomie.
– Centrum płukania złota to nowoczesny obiekt na miarę XXI wieku, który ma służyć nam wszystkim. Ma łączyć – nie dzielić, łączyć w budowaniu naszej tożsamości i pielęgnowaniu tradycji, ułatwiając organizację różnego rodzaju wydarzeń sportowych, rekreacyjnych i kulturalnych – podkreślał podczas otwarcia burmistrz Paweł Kulig, który przypomniał, że dla Złotoryjan płukanie złota to coś znacznie więcej niż dyscyplina sportowa. – To historia i tradycja naszego miasta, które od setek lat stanowią fundament tożsamości Złotoryi, sprawiając, że jest ona rozpoznawalna w Polsce i poza jej granicami.
Korzystając z obecności ministrów, parlamentarzystów i samorządowców z dolnośląskiego sejmiku burmistrz podziękował im za pomoc i wsparcie przy realizacji miejskich projektów.
– Często gościcie w Złotoryi i widzicie, jak nasze miasto pięknieje. To także w dużej mierze wasza zasługa. Wszyscy pracujemy na to, żeby w Złotoryi żyło się jeszcze lepiej – zauważył Kulig.
– Nie ma nic lepszego niż sportowa rywalizacja, turystyka, a do tego dziedzictwo kulturowe. Ten nowy złotoryjski obiekt łączy to wszystko. Gratulujemy, panie burmistrzu, jesteśmy dumni, że tak wiele reprezentacji gości dziś w Złotoryi, jesteśmy dumni z mieszkańców miasta i cieszymy się, że możemy tu być – zapewniał Piotr Borys, wiceminister sportu i turystyki.
– Złotoryja zawsze jest cudowna, a jeszcze tak przystrojona, świąteczna jest najpiękniejszym miastem w Polsce. Miastem, które rośnie i pięknie się rozwija. To jest świetny czas i wielka robota, gratuluję – chwalił z kolei poseł Robert Kropiwnicki. Wspaniałej zabawy i znalezienia mnóstwa złota życzyła też zawodnikom posłanka Iwona Krawczyk.
![]()
Mistrzostwa, które w tej randze po raz pierwszy odbywają się w Złotoryi, w strumieniach złotego konfetti otworzyli wspólnie burmistrz Kulig, wielki mistrz PBKZ Zbigniew Soja i Sanjay Singh, prezydent Światowej Federacji Płukaczy Złota, który jest pewien, że dla płukaczy będzie to jedna z najbardziej ekscytujących imprez w historii.
– Za każdym razem, gdy wracamy do Polski, przypominamy sobie, dlaczego ten kraj zajmuje tak wyjątkowe miejsce w historii naszego stowarzyszenia. Dzięki nowej inwestycji w turystykę Złotoryja umocniła swoją pozycję jako nowoczesne i gościnne miasto z dumą pielęgnujące swoją tożsamość jako „miasto złota”. Złota Arena to imponujące przedsięwzięcie, które wyznacza nowe standardy. To znacznie więcej niż miejsce zawodów – to miejsce, w którym kolejne pokolenia odkryją piękno płukania złota, gdzie będą się rodziły nowe sportowe przyjaźnie. Gratuluję wszystkim, którzy zmienili marzenie w rzeczywistość – dziękował Złotoryi Singh.
Chwilę wcześniej prezydent, a także wiceminister sportu, wielki mistrz i burmistrz, wspólnie z dyrektorem Złotoryjskiego Ośrodka Kultury Zbigniewem Gruszczyńskim, pełnomocnikiem marszałka Dolnego Śląska Radosławem Zysnarskim oraz Aleksandrą Kocyłą, reprezentantką młodzieży, oficjalnie otworzyli Złotą Arenę, odsłaniając tablicę z nazwą obiektu.
![]()
W niedzielę na scenie miały miejsce jeszcze dwa ważne wydarzenia. Kazimiera Tuchowska, była prezeska Towarzystwa Miłośników Ziemi Złotoryjskiej, została uhonorowana Złotą Honorową Odznaką „Zasłużony dla Dolnego Śląska”. Wyróżnienie – za wielki wkład w zachowanie historii i dziedzictwa ziemi dolnośląskiej oraz promocję Złotoryi – wręczył jej Jerzy Pokój, przewodniczący sejmiku naszego województwa.
– Gdyby nie członkowie i sympatycy TMMZ, to nic bym nie zrobiła, ani ja, ani żaden z poprzednich czy obecnych prezesów. Wszyscy jesteśmy zaangażowani, dzięki tej pracy, pasji i entuzjazmowi TMMZ działa przez 40 lat – podziękowała Tuchowska.
Na Złotej Arenie odbyła się też zwyczajowa ceremonia włączenia do Bractwa nowych członków. Dopływ „świeżej krwi” zapewnili: Filip Banaszek, Franciszek Doskocz i Michał Soja, którzy tradycyjnie na dobry początek otrzymali po klapsie miską od wielkiego mistrza.
![]()
Otwarcie europejskiego czempionatu i Złotej Areny poprzedził korowód mieszkańców, który był wyjątkowy barwny i głośny za sprawą zawodników z różnych stron Starego Kontynentu. Czeskie „Kto nie skacze, nie jest Czechem, hop, hop, hop!” czy hiszpańskie „E viva Espania”, a także choćby holenderskie przyśpiewki i tańce na staromiejskim bruku, były ozdobą pochodu, podobnie jak stroje Złotoryjan, którzy po raz kolejny udowodnili, że pomysłowości im nie brakuje – również jeśli chodzi o dekorację witryn sklepowych na święto miasta.
– Pokazywałem te przystrojone witryny naszym gościom, gdy szliśmy razem w korowodzie, byli zachwyceni. Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy włączyli się w ten wyjątkowy czas gorączki złota w naszym mieście. Jesteście naszym złotoryjskim złotem. A hasło: „Złotoryja mieni się złotem” stało się rzeczywistością – nie kryje dumy i radości burmistrz Kulig.
Korowód był w tym roku wyjątkowy z jeszcze jednego powodu, zatrzymał się bowiem w Rynku i był świadkiem wzruszającej uroczystości: odsłonięcia w Alei Złotych Ludzi plakiety Alfreda Michlera. – Jednego z najwybitniejszych Złotoryjan, jacy mieszkali w naszym mieście – podkreślał burmistrz Kulig. – Są ludzie, którzy swoimi czynami, działaniami zapisują się na trwałe w historii miasta. Jedną z takich osób jest pan, panie Alfredzie.
Historykowi odśpiewano chórem „100 lat”. Michler odsłonił upamiętniającą go plakietę wmurowaną w chodnik w towarzystwie swojej najbliższej rodziny, nie kryjąc przy tym emocji.
– Większość z państwa zna mnie jako nauczyciela albo działacza społecznego, nigdy niewartościującego swoich działań. Chciałbym gorąco prosić, żebyście państwo przyjęli do wiadomości, żeby to moje nazwisko na tej tablicy znaczyło tych wszystkich, którzy stanęli przy mnie, gdy podejmowałem jakieś działania – podkreślał pan Alfred. – Z mojego prostego śląskiego domu wyniosłem obowiązkowość i pracowitość, które przez 60 lat realizowałem tu, na ziemi złotoryjskiej. Jeśli państwo uznaliście, że należy to nagrodzić, wyróżnić, jestem głęboko wdzięczny. Ale to nie jest tylko wyróżnienie dla mnie, lecz dla wszystkich koleżanek i kolegów oraz władz miejskich, z którymi współdziałałem.
![]()













Filtry