500 złotych mandatu otrzymała jedna ze złotoryjskich wspólnot mieszkaniowych za zaśmiecenie miejsca publicznego. To ostrzeżenie dla tych, którzy mają lekceważący stosunek do dbania o czystość w mieście. – Koniec z pouczeniami – zapowiadają strażnicy miejscy.
W środę pracownicy RPK zaalarmowali magistrat, że przy wiacie śmietnikowej na ul. Klasztornej ktoś usypał stos z obciętych gałęzi. Na miejsce została wysłana straż miejska, by ustalić sprawcę zaśmiecenia. Strażników na właściwy adres naprowadziły drzewa – świeżo po przycięciu. Okazało się, że gałęzie wyrzucili pod altanę mieszkańcy jednej z kamienic, którzy prowadzili wcześniej prace pielęgnacyjne na terenach zielonych w pobliżu ich domu.
Mieszkańcy nie uciekali od odpowiedzialności. Zapowiedzieli, że jak najszybciej usuną gałęzie, przetransportują je na PSZOK i posprzątają teren przy wiacie. Sprawa nie skończyła się jednak tym razem na pouczeniu.
– Obowiązujące obecnie przepisy związane z art. 145 kodeksu wykroczeń, mówiącym o zanieczyszczaniu i zaśmiecaniu miejsc publicznych, dają nam tylko jedną możliwość reakcji w takiej sytuacji: ukaranie grzywną nie niższą niż 500 zł – podkreśla Jan Pomykała, komendant straży miejskiej.
Dodajmy, że wcześniej kodeks wykroczeń dopuszczał przy zaśmiecaniu miejsc publicznych karę nagany, a strażnicy mogli nałożyć grzywnę od 20 do 500 zł.
Urząd Miejski w Złotoryi przypomina wspólnotom mieszkaniowym i mieszkańcom, że w przypadku prac porządkowych związanych z zielenią należy przetransportować bioodpady we własnym zakresie na PSZOK przy pl. Sprzymierzeńców lub wynająć odpowiedni kontener od RPK.














Filtry