Przychodzą z umową, pełnomocnictwem i obietnicą, że załatwią świadczenie wspierające. Problem w tym, że za tę pomoc trzeba zapłacić. Tymczasem w ZUS można uzyskać ją bezpłatnie. Zakład ostrzega osoby z niepełnosprawnościami przed pochopnym podpisywaniem dokumentów.
Ktoś proponuje, że za pieniądze złoży za ciebie wniosek o świadczenie wspierające? Zanim podpiszesz umowę zatrzymaj się i zapytaj w ZUS, którego pracownicy pomagają przy formalnościach bez pobierania opłat.
– Nie ma potrzeby korzystania z płatnych pośredników. Wszystkie formalności związane ze świadczeniem wspierającym można załatwić bezpłatnie, a przy składaniu wniosku można poprosić o pomoc naszych pracowników – mówi Iwona Kowalska-Matis, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS na Dolnym Śląsku.
Najpierw sprawdź, potem podpisuj.
Umowa może wyglądać profesjonalnie, a pełnomocnictwo może być przedstawione jako konieczny element całej procedury. Nie oznacza to jednak, że trzeba korzystać z odpłatnej pomocy.
– Jeśli osoba z niepełnosprawnością nie chce lub nie może załatwić sprawy samodzielnie, może upoważnić do tego zaufaną osobę, np. członka rodziny. Pełnomocnik również może skorzystać z bezpłatnej pomocy ZUS – dodaje Kowalska-Matis.
Uwaga! Za to nie trzeba płacić.
Pomoc przy złożeniu wniosku o świadczenie wspierające nie jest płatną usługą ZUS.
Dlatego zanim zapłacimy komuś za „załatwienie świadczenia”, warto skontaktować się z ZUS i sprawdzić, jakie formalności rzeczywiście trzeba wykonać.
W razie wątpliwości zawsze można zadzwonić do centrum kontaktu klientów ZUS na numer 22 560 16 00, napisać na cot@zus.pl lub zgłosić się do najbliższej placówki ZUS.
Jeśli zachodzi podejrzenie oszustwa, sprawę można również zgłosić policji.
Świadczenie wspierające przeznaczone jest dla osób z niepełnosprawnościami, które ukończyły 18 lat i uzyskały od Wojewódzkiego Zespołu d.s. Orzekania o Niepełnosprawności decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia na co najmniej 70 punktów. I tu ważna informacja: nie ma górnej granicy wieku.
W całej procedurze obowiązuje konkretna kolejność. Najpierw trzeba uzyskać decyzję WZON. Dopiero później składa się wniosek do ZUS.
Od 1 stycznia 2026 roku przy pierwszym wniosku o decyzję WZON poziom potrzeby wsparcia ustalany jest od dnia wydania decyzji.
Przykład: ktoś składa wniosek do WZON w lutym, ale decyzję otrzymuje w czerwcu – wtedy poziom potrzeby wsparcia będzie ustalony od czerwca, czyli od dnia wydania decyzji.
Przy kolejnej decyzji zasady są inne. Jeśli poprzednia decyzja wygasa, nowy poziom potrzeby wsparcia ustala się od dnia następującego po jej wygaśnięciu.
Po uzyskaniu ostatecznej decyzji WZON należy złożyć wniosek do ZUS.
Warto pilnować trzymiesięcznego terminu. Jeśli wniosek do ZUS zostanie złożony w ciągu trzech miesięcy od dnia wydania decyzji WZON, pieniądze mogą zostać wypłacone z wyrównaniem od dnia ustalenia poziomu potrzeby wsparcia.
Jeśli ktoś złoży wniosek później, wsparcie przysługuje od miesiąca złożenia wniosku. Wniosek można złożyć wyłącznie elektronicznie (przez eZUS, portal Emp@tia lub bankowość elektroniczną).
Ile można otrzymać ?
Tu decyduje liczba punktów ustalonych przez WZON.
Od 1 marca 2026 roku świadczenie wspierające wynosi od 792 zł do 4353 zł miesięcznie.
Pieniądze są przekazywane wyłącznie bezgotówkowo na rachunek bankowy prowadzony w Polsce.
Nie trzeba jednak posiadać własnego konta, można wskazać rachunek zaufanej osoby, np. członka rodziny lub opiekuna.
Rzeczniczka jeszcze raz podkreśla, że za pomoc przy wniosku o świadczenie wspierające nie należy płacić pośrednikowi. ZUS pomaga w tych formalnościach bezpłatnie.











Filtry