Górnik Złotoryja zagrał wczoraj w Lubaniu ostatni mecz tego sezonu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.
Pierwsza bramka dla naszej drużyny padła po samobójczym golu Rafała Goli w 32. minucie spotkania. Drugą, w ostatniej minucie regulaminowego czasu pierwszej połowy, zdobył Tymon Wąsiewski.
Do szatni zawodnicy schodzili więc przy prowadzeniu 2:1 Górnika.
Niestety w 90. minucie meczu Łużyce Lubań wyrównały na 2:2.
– Jechaliśmy do Lubania z nastawieniem na zwycięstwo, ale niestety w 90. Minucie, po zamieszaniu w polu karnym straciliśmy gola i mecz zakończył się wynikiem 2:2. Jeśli chodzi o cały sezon, to jestem zadowolony z postawy drużyny. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty, ale patrząc na całokształt jakie zespoły są przed nami, a jakie za nami 6. lub 7. miejsce, które zajmiemy uważam, za bardzo dobry wynik. Myślę, że wspólnie z prezesem udało nam sie stworzyć dobry zespół i jeżeli uda nam się go utrzymać, to w przyszłym sezonie stać nas na jeszcze lepsze miejsce. Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie oraz zawodnikom za poświęcenie jakim trzeba się wykazać, żeby grać na tym poziomie – powiedziałnam trener Krzysztof Kaliciak.
Aktualnie nasz zespół zajmuje 6. miejsce w tabeli IV ligi dolnośląskiej, jednak ta sytuacja może się zmienić, jeśli Prochowiczanka, która posiada tyle samo punktów (53), przynajmniej zremisuje w swoim ostatnim meczu sezonu z AKS Strzegom (13. pozycja w tabeli).
Barw Górnika w ostatnim meczu bronili: Michałków, Piotrowski, Firmanty, Poparda, Hetman, Dyr, Jaros, Tokarz, Wąsiewski, Milewski, Chodyga, Kułakowski, Tycel, Rajca, Kłos, Bzdyk.














Filtry