Danuta Boroch będzie nadal kierowała Szkołą Podstawową nr 3 w Złotoryi. Była jedyną kandydatką w konkursie zorganizowanym przez złotoryjski ratusz. – Dużo dobrego już w naszej szkole zrobiliśmy, ale wyzwań na najbliższe lata nie brakuje – zapowiada pani dyrektor.
Dwunastoosobowa komisja konkursowa, którą tworzyli przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Złotoryi, kuratorium oświaty, rady pedagogicznej, rady rodziców i nauczycielskich związków zawodowych, była jednomyślna przy wyłonieniu kandydatki na stanowisko dyrektora Trójki. Wskazała Danutę Boroch. Burmistrz Paweł Kulig powierzył jej kierowanie szkołą przez następne 5 lat, w okresie od 1 września tego roku do 31 sierpnia 2031.
To będzie już trzecia kadencja obecnej pani dyrektor, która placówką przy ul. Wilczej kieruje od 2016 r. Objęła to stanowisko na rok przed wygaszeniem gimnazjów, gdy Trójka wchodziła jeszcze w skład Zespołu Szkół Miejskich. Może się pochwalić 35-letnim stażem pracy. W ubiegłym roku, planując przystąpienie do konkursu na dyrektora, poddała się ocenie przez kuratorium oświaty. Uzyskała najwyższy z możliwych stopni – wyróżniający. Rada pedagogiczna SP3, wystawiając opinię o pracy dyrektorki, uznała, że rzetelnie i z pełnym zaangażowaniem realizuje zadania wynikające z funkcji kierowniczej. W uchwale czytamy: „Jest osobą kompetentną, doskonałym menagerem, otwartym na dialog, nowe pomysły i inicjatywy, a szkoła dzięki niej jest placówką przyjazną uczniom i rodzicom, o ugruntowanej pozycji w środowisku i pozytywnym wizerunku”.
– Przez te ostatnie lata, gdy kierowałam szkołą, zmieniło się jej oblicze. Szkoła weszła choćby wreszcie w wiek cyfrowy, dzięki doposażeniu w nowoczesne pomoce dydaktyczne. Ale to wszystko nie udałoby się, gdyby nie świetna kadra. Mam z kim pracować, realizować pomysły, dlatego zdecydowałam się po raz kolejny kandydować na stanowisko dyrektora – podkreśla Boroch.
Pani dyrektor zauważa jednak, że kolejnych wyzwań nie brakuje. – Cały czas mam jeszcze dużo do zrobienia, planów na rozwój szkoły nie brakuje. Jednym z wyzwań, przed którym stoimy, jest zapewnienie placówce szerokopasmowego, bardziej wydajnego internetu. Mamy 5 pracowni językowych wyposażonych w tablety, gdyby wszystkie naraz uruchomić, z tym internetem, który jest w szkole w tej chwili, nie bylibyśmy w stanie prowadzić normalnie zajęć – zaznacza.
W SP3 trzeba też w najbliższym czasie zorganizować pracownię przeznaczoną do zajęć praktyczno-technicznych (ZPT), które po wielu latach od września tego roku wracają do programu nauczania. – Mieliśmy kiedyś dobrze wyposażoną klasę, ale została zlikwidowana. Zależy mi na tym, żeby powstała pracownia z prawdziwego zdarzenia. Mam informacje, że ministerstwo planuje uruchomić środki na ten cel. Na pewno z nich skorzystamy. Marzy mi się, żeby dzieci potrafiły przybić gwóźdź czy przyszyć guzik. Te podstawowe kiedyś umiejętności teraz zanikają – zauważa dyrektorka.
Największe wyzwania, przed którymi w najbliższych latach stanie szkoła, leżą jednak gdzie indziej. To likwidacja barier architektonicznych i zmierzenie się z niżem demograficznym.
– Edukacja włączająca jest aktualnie priorytetem dla ministerstwa edukacji. Jeśli dzieci z niepełnosprawnościami mają się odnaleźć w naszej szkole i swobodnie po niej poruszać, potrzebne jest zamontowanie wind – dwóch, bo dwa skrzydła szkoły leżą na różnych poziomach – wyjaśnia pani dyrektor.
Szkołę, jak większość tego typu placówek, prawdopodobnie mocno dotknie też w nadchodzących latach spadek liczby uczniów. Już we wrześniu tego roku uruchomiona zostanie najprawdopodobniej jedna klasa pierwsza mniej.













Filtry