Miliony złotych zainwestuje w tym roku Rejonowe Przedsiębiorstwo Komunalne w złotoryjskie wodociągi. Największa z inwestycji już ruszyła – w Jerzmanicach-Zdroju przebudowywana jest sieć tranzytowa. Będą jednak kolejne, bo miejska spółka chce wydatnie ograniczyć liczbę awarii i straty na wodzie. Spółka pozyskała korzystną pożyczkę, z której sfinansuje prace modernizacyjne. Gdzie jeszcze możemy się spodziewać nowych rurociągów?
Od kilku dni nie wjedziemy do Złotoryi drogą od strony Jerzmanic-Zdroju. Trwają tam prace przy przebudowie magistrali, którą woda płynie z ujęć w Nowej Ziemi do mieszkań złotoryjan. RPK zastąpi dwa stare rurociągi: ponad 100-letni z żeliwa i ponad 50-letni wykonany z azbestocementu na dwie nowe nitki z polietylenu, o większej średnicy. Będą miały łącznie długość 4,3 km (pisaliśmy o tym TUTAJ).
Na pierwszy ogień poszedł najbardziej awaryjny odcinek, znajdujący się pomiędzy skrzyżowaniem w górnej części Jerzmanic i pierwszymi zabudowaniami Złotoryi. Pracownicy RPK zgrzewają już tutaj rury, które następnie będą montowane w ziemi metodą bezwykopową (tzw. przeciskiem sterowanym).
Ten etap prac potrwa do 15 czerwca. Kolejne – od ujęć w Nowej Ziemi do Jerzmanic i od dawnej drogi wojewódzkiej do zbiornika pod Wilczą Górą – nie będą już tak uciążliwe dla kierowców. Póki co jednak musimy się uzbroić w cierpliwość i stosować do czasowej organizacji ruchu. A zmiana polega ona na tym, że na odcinku od skrzyżowania ulic Wojska Polskiego i Lubelskiej do skrzyżowania w górnej części Jerzmanic-Zdroju wprowadzony został ruch jednokierunkowy w kierunku Jeleniej Góry. Natomiast wjazd do Złotoryi od strony Świerzawy możliwy jest wyłącznie objazdem przez Jerzmanice-Zdrój oraz ul. 3 Maja.
Modernizacja magistrali przesyłowej to dla miejskiej spółki nie tylko duże wyzwanie techniczne, ale i finansowe. – Pracuję w spółce od 35 lat, ale nie pamiętam tak dużej inwestycji – podkreśla Ewa Łukasiewicz, prezeska RPK. Budowa nowego wodociągu ma kosztować 5,2 mln zł. Realizację tej ważnego zadania, z którym nie można już było dłużej czekać ze względu na powtarzające się awarie, umożliwi preferencyjna pożyczka w wysokości 9,3 mln zł, jaką RPK zaciągnęło w Banku Gospodarstwa Krajowego, z funduszy wspierających zieloną transformację miast.
– Bez tych środków nie ruszylibyśmy z miejsca, bo przebudowy tranzytu nie bylibyśmy w stanie sfinansować z własnych środków – zaznacza pani prezes. – Jako spółka nie mamy na dzień dzisiejszy możliwości skorzystania z dofinansowań w ramach bezzwrotnych środków, bo takich programów nie ma.
RPK zdecydowało się na podpisanie umowy pożyczkowej z BGK z uwagi na bardzo korzystne warunki spłaty, rozłożone na 20 lat. Oprocentowanie wynosi tylko 1 proc., a pierwszą ratę spółka zapłaci dopiero w 2032 r. (ostatnią w 2045).
Prawie połowa pieniędzy z pożyczki – 4,5 mln zł – będzie przeznaczona właśnie na przebudowę sieci tranzytowej. Pozostała część pomoże zmodernizować ujęcia wodne i infrastrukturę wodociągową w innych rejonach miasta oraz zbudować komory wodomierzowe.
– Rok 2026 będzie dla nas czasem intensywnych działań inwestycyjnych, ukierunkowanych przede wszystkim na poprawę bezpieczeństwa dostaw wody, ograniczenie strat oraz zwiększenie niezawodności infrastruktury wodociągowej na terenie miasta i gminy – zapowiada Łukasiewicz.
Spółka planuje m.in. budowę sieci wodociągowej w ul. Zagrodzieńskiej, która umożliwi dalszy rozwój zabudowy i poprawi warunki zaopatrzenia w wodę na tym obszarze miasta. Roboty modernizacyjne będą też prowadzone na ulicach Akacjowej i Bohaterów Monte Cassino oraz na Legnickiej (od ul. Staszica do ul. Broniewskiego, gdzie trzeba wymienić starą żeliwną rurę poniemiecką). W przyszłym roku natomiast miejskie przedsiębiorstwo zabierze się za ul. Żeromskiego.
Bardzo istotnym kierunkiem działań na ten rok jest także strefowanie miasta. Już wcześniej, podczas tworzenia systemu GIS w 2018 r., RPK opomiarowało zbiorniki, ujęcia i hydrofornie. Teraz natomiast miejska spółka wyznaczyła 5 stref wodociągowych, z zamiarem wybudowania w nich tzw. komór wodomierzowych. Zaplanowano je w najbardziej newralgicznych miejscach na sieci liniowej. Trzy z nich – na ulicach 3 Maja, Parkowej (na zdjęciach na dole) i Grunwaldzkiej – są już gotowe. Powstaną jeszcze dwie, na Leszczyńskiej i Łąkowej.
Komory wodomierzowe to kolejny etap rozbudowywania systemu informatycznego SCADA, służącego do monitorowania i zdalnego sterowania procesami uzdatniania oraz dystrybucji wody. Będą kosztowały ok. 350 tys. zł i pokażą na ekranie monitora wszelkie odchyły w przepływie wody.
– W razie wystąpienia awarii szybciej zlokalizujemy rejon miasta, w którym do niej doszło, bo zawęzimy sobie teren poszukiwań. Strefowanie pozwoli więc przede wszystkim na ograniczenie strat wody, co jest dla nas priorytetem – podkreśla Natalia Szczudlik, kierowniczka działu wodociągów i kanalizacji. Komory posłużą także do redukcji ciśnienia w sieci, co powinno zmniejszyć jej awaryjność.
Wszystkie te zadania realizowane przez RPK mają jeden nadrzędny cel: stworzenie jednej z najbezpieczniejszych sieci wodociągowej w regionie. Spółka od dobrych kilkunastu lat intensywnie i sukcesywnie wymienia (średnio to 1 km rocznie) stare instalacje żeliwne i stalowe na rury polietylenowe, bardziej odporne na warunki atmosferyczne i mniej awaryjne. Najczęściej robi to przy okazji remontów dróg prowadzonych przez ratusz.
– Dużo się w naszym mieście dzieje, cały czas staramy się usprawniać sieć wodociągową, co jest zauważane także na zewnątrz, choćby podczas targów branżowych – podkreśla Grzegorz Sokołowski, szef oddziału złotoryjskich wodociągów w RPK. – Mamy w tej chwili jedną z najnowocześniejszych sieci w regionie, jakieś 60 proc. rur w Złotoryi jest już z polietylenu i PCV.
Co bardzo ważne, miasto jest bliskie wyeliminowania rur azbestocementowych, które zgodnie z wytycznymi rządu muszą zniknąć do 2032 r. Po przebudowie sieci tranzytowej z Nowej Ziemi oraz bardzo krótkiego odcinka rurociągu koło hydroforni ten szkodliwy materiał nie będzie już wykorzystywany w Złotoryi do przesyłania wody.
Jak szacują w RPK, aby pozbyć się w całości rur żeliwnych i stalowych ze złotoryjskiej sieci wodociągowej, potrzeba jeszcze ok. 30 lat inwestycji, utrzymanych w tempie ostatnich lat.


















Filtry