Za nami 8. kolejka Złotoryjska Liga Tenisa Stołowego. W hali Tęczy sporo się działo. Wielu zawodników poprawiło swoje pozycje, ale część straciła swoje lokaty i zostały im dwie rundy na poprawienie pozycji.
I liga – jak to w najwyższej klasie rozgrywkowej wypada, działo się wiele w tej rundzie. Dużo tasowania, wyników, które zmieniły układ po każdej kolejce, a przy tym dużo dobrego tenisa stołowego.
Najlepiej w tej rundzie wyglądał Jarosław Pisarski, który do ostatniej kolejki walczył o bonus w postaci „gladiatora” (zwycięzca wszystkich spotkań).
No i został prawie gladiatorem. Może to być dla niego znaczące w kontekście walki o podium, ponieważ z czołówki tylko on nie zdobędzie bonusu za występ we wszystkich rundach (5 punktów).
Drugie miejsce dla Mariusza Wojtkowiaka, który potwierdził swoją wysoką formę.
Paweł Walkowiak zdobył tyle samo punktów co Mariusz, ale bezpośredni pojedynek z nim przegrał.
Trzech zawodników uzyskało po 9 punktów i o ich miejscu zadecydowała mała tabela bezpośrednich spotkań.
Najlepszy w tej trójce okazał się Sebastian Dyda, tracąc punkt do lidera.
Piąty w tabelce kolejki Marian Łęski. Dwa punkty straty do lidera urosły o kolejne dwa, a to zapowiada ciekawe mecze w kolejnych seriach.
Szósty w tej kolejce był Bartłomiej Panek.
Na siódmej pozycji Dariusz Dobosz (dwa zwycięstwa to za mało na awans w tabeli, ale ilość punktów starczyła na utrzymanie w pierwszej ósemce).
Radosław Kogut musiał uznać wyższość wszystkich przeciwników i w następnej kolejce zagra „piętro” niżej.
II liga – tutaj identyczna sytuacja jeśli chodzi o gladiatora. Prawie gladiatorem został zwycięzca kolejki Radosław Kupczyński, który awansował do pierwszej ligi.
Drugi w tej serii był Tomasz Tracki, który umocnił swoją pozycję.
Na trzecim stopniu podium jedyna kobieta na tym poziomie rozgrywek – Małgorzata Sroka. Daje to jej spokojne utrzymanie lidze i możliwość awansu w najbliższej kolejce.
Bezpośrednio za podium znalazł się Andrzej Maga.
Piąte miejsce dla Roberta Węgrzyna, który zalicza tym samym drugi z rzędu spadek w tabeli ogólnej i w następnej kolejce zagra w III lidze.
Szósty Waldemar Hryniuk, dzięki dodatkowym punktom za 6 kolejek z rzędu, utrzymał wysoką pozycję w tabeli, ale musi się poprawić w następnej serii bo kolejnego bonusu już nie będzie.
Słabszy turniej rozegrał Dawid Smolarski, którego 7. miejsce spowodowało spadek o jedną ligę.
Razem z nim powędruje tam Sławomir Jakimowicz.
III liga – kolejna grupa gdzie zwycięzca już witał się z gladiatorem i został nim tylko „prawie”. Zwyciężył Radosław Szapował, który dzięki temu trafił do wyższej ligi.
Przedstawiciel organizatora ZLTS Maciej Sroka ukończył zmagania na drugim miejscu, rozdzielając tym samym Szapowałów (jednak to Mirosław i Radosław Szapowałowie zagrają w II lidze).
Mirosław zdobył 9 punktów, podobnie jak Denis Wites, ale bezpośredni pojedynek zdecydował, że drugi z zawodników wylądował tuż za podium.
Piąte miejsce zdobył Konrad Siwik.
6., 7. i 8. miejsce w tej kolejce nie dało utrzymania w III lidze. Co najmniej na jedną kolejkę z tym poziomem żegnają się Andrzej Wodniak, Marek Maślany oraz Krzysztof Wawrowski.
IV liga – pierwszy tytuł gladiatora tej kolejki powędrował do Wrocławia. Krzysztof Wojas zaakcentował swoją grę i dzięki uzyskanemu bonusowi mocno wspiął się w klasyfikacji ogólnej, wskakując aż do II ligi.
Awanse, tyle że o jeden stopień, wywalczyli pozostali zawodnicy z podium: Robert Krzysztofek oraz Tomasz Romaniak.
Czwarta pozycja dla Adama Gagatka, który tym razem bez awansu.
Piąty w tej serii był Tadeusz Owczarek.
Na szóstej pozycji uplasował się Wiesław Eck, a na siódmej Janusz Babiak, który podobnie jak nieobecny w tej serii Dariusz Borucki, zagra w niższej lidze.
V liga – zwycięstwo Kamila Smolarskiego dało mu mocny skok w górę klasyfikacji ogólnej i awans do IV ligi.
Kamil zostawił na tym poziomie rozgrywek tatę Mariusza Smolarskiego, który w tej kolejce zajął dopiero 5. miejsce.
Drugie miejsce zajął Marcin Szemiot, co pozwoliło mu wrócić do IV ligi.
Najniższy stopień podium zajął Andrzej Bielka i pewnie utrzymał miejsce w tej grupie rozgrywek.
Czwarte miejsce Janusza Spery podobnie jak 6. Józefa Wierzgały dały im utrzymanie w piątej lidze.
Ta sztuka nie powiodła się siódmemu w stawce Stanisławowi Franczakowi oraz nieobecnemu Ryszardowi Mikszy.
VI liga – Krzysztof Sabadach nie pozwolił się pokonać nikomu, wywalczył kolejne punkty bonusowe i ustawił się na dobrym miejscu w V lidze.
Za jego plecami (o drugim miejscu zadecydował bezpośredni mecz) zameldował się Zenon Głogiński, który pokonał Stanisławę Wodniak.
Dla Zenona Głogińskiego oznacza to awans do V ligi.
Stanisława utrzymała pewne miejsce na szóstym poziomie.
W lidze pozostał także Szymon Hryniewiecki, który w tej kolejce znalazł się tuż za podium.
Piąty w tej rundzie Robert Ogłoza również utrzymał ligowy byt.
Nie udało się to Stanisławowi Skrabie, który spadł do VII ligi, tak samo jak Beata Spyra, która zajęła 8. miejsce.
Siódme miejsce Bogusława Jaźwy pozwoliło mu na utrzymanie w lidze.
VII liga – ciekawa batalia z udziałem zawodników, którzy swój udział w rozgrywkach zaczęli niedawno. Tomasz Sromek skompletował spory wianuszek punktów. Zwycięstwo plus bonus za gladiatora oraz za trzecią kolejkę wywindowały go o sporo miejsc i dało awans do szóstej ligi.
Bardzo emocjonujący pojedynek stoczyli między sobą Wojciech Łabędzki i Kuba Kosiński. Wyrównany, trzysetowy bój wygrał pierwszy z nich, plasując się ostatecznie na drugiej pozycji, a drugi z nich na trzecim miejscu podium.
Czwarte miejsce Bolesława Kozłowskiego dało mu przeskok do wyższej ligi.
Dwie kolejne pozycje zajęli bracia Jaźwowie. W bezpośrednim starciu lepszy okazał się Przemysław, który pokonał Marcina.
Zwycięstwo w tej kolejce odnotowała Zofia Korkosz, pokonując narzekającego na ból kolana Michała Sędrowicza. Nie pomogło to jednak jej w utrzymaniu się w lidze. Michała przed spadkiem uratowała lepsza statystyka meczowa.
VIII liga – tutaj zawiodła frekwencja. Zagrało zaledwie 4 zawodników.
Najlepszy okazał się Wojciech Pisarski, który nazbierał sporo punktów bonusowych.
Drugie miejsce dla Grzegorza Bresia, który wygrał dwa mecze w tej serii.
Trzeci był Mateusz Jacek.
Na czwartym miejscu uplasował się Mariusz Michalik.














Filtry