200 tysięcy złotych Złotoryja jeszcze nigdy nie zebrała podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, choć w zeszłym roku było naprawdę bardzo blisko. Czy uda się w tym? W złotoryjskim sztabie od rana pracują gorączkowo nad tym, żeby kolejny rekord w naszym mieście padł. Mamy na to dwa dni. Już dziś rano pierwsze puszki pojawiły się na ulicach.
– Mobilizacja jest ogromna, od godz. 8 kroimy na niedzielny kiermasz ciasta, które ludzie nam cały czas dowożą i donoszą. Na razie mamy prawie 70 blach, ale liczymy na to, że będzie ich jeszcze więcej niż w roku ubiegłym, bo doświadczenie pokazuje, że słodkich wypieków na finale WOŚP nigdy za wiele – usłyszeliśmy w sobotę o godz. 10:30 od Iwony Pawlus, która zawiadywała w Złotoryjskim Ośrodku Kultury porcjowaniem ciast. – Mamy informacje, że jest pospolite ruszenie z pieczeniem w miejscowościach gminy wiejskiej. Przed chwilą właśnie panie z niewielkiego Ernestynowa przywiozły nam aż 10 blach ciasta. Bardzo nas to raduje. Swoje wypieki mają nam za chwilę dostarczyć także burmistrz Paweł Kulig i wójt Jan Tymczyszyn. Paweł Rudkowski, zastępca burmistrza, też przywiózł coś od siebie i już został, żeby nam pomóc w krojeniu. I fajnie, bo rąk do pracy nigdy nie za wiele, choć mamy w tym roku mocną ekipę do przygotowania kiermaszu z ciastami z MOPS-u i innych jednostek miejskich – podkreślała z uśmiechem pani Iwona.
W niedzielę będzie się można wybrać pod ZOK nie tylko na deser po rodzinnym obiedzie, ale również na ciepłą przekąskę. Panie z zespołu Zdrojanki z Jerzmanic-Zdroju będą serwowały kiełbaski z grilla i gorący żurek, a koła gospodyń wiejskich z Pielgrzymki i Proboszczowa zapowiadają się z bigosem i chlebami własnego wypieku.
Po raz pierwszy złotoryjski sztab zdecydował się rozłożyć wydarzenia związane z finałem WOŚP-u na 2 dni weekendu. „Letnia zadyma w środku zimy” rozpoczęła się już dziś o godz. 10, gdy na trasę swojego tradycyjnego spaceru po złotoryjskiej starówce wyruszyli złotoryjscy diabetycy, którzy ponownie przyłączyli się do Orkiestry. Zabrali ze sobą wolontariuszkę ze skarbonką, a po drodze mieli zachęcać napotkanych ludzi do przyłączenia się do spaceru i wsparcia akcji. – Część zebranych środków idzie co roku na zakup pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych, więc cele zbiórki w ramach WOŚP-u są nam bardzo bliskie – wyjaśniała nam Oliwia Kaczmarek ze złotoryjskiego koła Polskiego Związku Diabetyków. A pół godziny później na 5-kilometrowy marsz z kijkami pod szyldem WOŚP-u wyruszyli też amatorzy nordic walkingu.
Po rekreacyjnym poranku popołudnie ma być w ZOK-u rozrywkowe. O godz. 17 zacznie się koncert zespołów muzycznych, planowany aż na 5 godzin. Ale to dopiero przygrywka przed niedzielnymi wydarzeniami 34. finału WOŚP-u, który rozegra się zarówno pod ośrodkiem kultury, jak i w sali widowiskowej oraz w hali przy Szkole Podstawowej nr 1, gdzie zorganizowana będzie „strefa malucha” z dmuchańcami. W niedzielę w Złotoryi nie zabraknie nie tylko atrakcji kulinarnych, ale także występów artystycznych i pokazów sportowych.
Przypomnijmy, że w 2025 r. Złotoryja ze wsparciem okolicznych miejscowości zebrała 199 tys. 121 zł. W tym roku WOŚP zbiera pieniądze na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób układu pokarmowego u dzieci.
![]()















Filtry