Miasto usunęło dziś kolejne drzewo zagrażające bezpieczeństwu przechodniów. Tym razem chodzi o klon przy ul. Krótkiej, który wyróżniał się charakterystyczną „dziuplą” u nasady korony. W jego miejsce ma się pojawić nowa sadzonka.
Zgodę na wycięcie klonu, tak jak w przypadku starej lipy przy ul. Basztowej (o której pisaliśmy w piątek TUTAJ), wydał wojewódzki konserwator zabytków. Urząd Miejski w Złotoryi starał się o nią ze względu na zły stan drzewa, które było coraz słabsze i groziło obłamaniem konarów na chodnik, zwłaszcza przy silnych wiatrach i obfitych opadach atmosferycznych. Magistrat we wniosku do konserwatora wskazywał na wyraźne oznaki martwicy kory, martwy konar i posusz w koronie, osłabione tkanki pnia i jego duże obciążenie masą korony.
Oględziny konserwatorskie potwierdziły, że klon pospolity na Krótkiej nadaje się do wycięcia. „Korona aktualnie złożona z 2 konarów dominujących. W obrębie nasady korony obszerne dziuple po wyłamanych trzech bocznych konarach dominujących. Nasada korony znacznie osłabiona z widocznym rozkładem drewna, co może skutkować wyłamaniem się konaru dominującego zlokalizowanego od strony ciągu komunikacji pieszej. Wskazane drzewo stwarza zagrożenie dla użytkowników nieruchomości, w obrębie której jest zlokalizowane jak i dla użytkowników nieruchomości sąsiednich” – czytamy w decyzji konserwatora zabytków.
W zamian za wycięte drzewo ratusz ma obowiązek posadzić w tej samej lokalizacji młody klon pospolity lub klon jawor.
Jak informuje złotoryjski magistrat, to nie koniec porządków w drzewostanie na ul. Krótkiej. W najbliższym czasie mają być też przeprowadzone prace związane z przycięciem zwisających niebezpiecznie konarów.

















Filtry